Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Białymstoku uruchomiła Katalog Otwartych Danych, dzięki któremu każdy zainteresowany ma nieograniczony dostęp do danych źródłowych szybko, wygodnie i bezproblemowo. Poniżej znajduje się pełna informacja na ten temat.
Gratulujemy inicjatywy i liczymy, że uda się zachęcić inne instytucje publiczne do podobnych działań. Takie podejście do udostępniania danych ma tylko zalety:
Warto zajrzeć do rejestru zmian w serwisie w celu zapoznania się z nowościami
Jeszcze nie wszystkie dane są w katalogu, ale liczymy, że niedługo wszystkie dane będą publicznie dostępne. Adres WMS i WFS do wszystkich danych przestrzennych:
[important]http://sdi.gdos.gov.pl/podlaskie/[/important]
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Białymstoku uruchomiła Katalog Otwartych Danych, w którym można znaleźć wiele interesujących informacji związanych z szeroko pojętą ochroną środowiska województwa podlaskiego.
Na zbiór udostępnionych danych składają się dane przestrzenne, zestawienia tabelaryczne, a także elektroniczne wersje publikacji wydanych podczas pięciu lat działalności RDOŚ w Białymstoku. Informacje zebrano według grup tematycznych obejmujących formy ochrony przyrody, strefy ochrony gatunkowej, ochronę międzynarodową, służby ochrony środowiska, infrastrukturę ochrony środowiska oraz edukację ekologiczną.Duży zbiór informacji stawią dane przestrzenne związane z ochroną przyrody oraz infrastruktury ochrony środowiska. Dane udostępniane są przez usługi sieciowe zgodne ze standardami Open Geospatial Consortium – WFS (Web Feature Service – do pobierania danych w formacie GML) oraz WMS (Web Map Service – do przeglądania danych).
Wśród zebranych danych część udostępniono po raz pierwszy w historii – do tej grupy należą elektroniczne wersje publikacji RDOŚ, a także unikalne zbiory danych przestrzennych związane z ochroną przyrody, m.in. ochroną międzynarodową wynikającą z „Konwencji o obszarach wodno-błotnych mających znaczenie międzynarodowe, zwłaszcza jako środowisko życiowe ptactwa wodnego”, sporządzonej w Ramsarze czy obszary objęte ochroną na podstawie „Listy Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego Ludzkości” UNESCO.
Katalog jest ciągle uzupełniany i będzie rozwijany w wielu płaszczyznach, zarówno w kwestii dostępnych zasobów jak i nowych funkcjonalności. Korzystanie z serwisu jest bezpłatne, a kwestie prawne regulowane są przepisami o ponownym wykorzystaniu informacji publicznych.
Więcej informacji pod adresem: http://www.bialystok.rdos.gov.pl/opendata/
Pod adresem http://www.osm974.re/osm2gis francuska firma GeoTribu uruchomiła usługę, umożliwiającą pobieranie wycinków bazy danych w formatach zgodnych z aplikacjami GIS. W odróżnieniu od innych podobnych usług, łączy w sobie możliwość wybrania obszaru niezależnie od granic administracyjnych, dostępność standardowych formatów GIS i łatwość obsługi.
Pobieranie danych za pomocą osm2gis jest bardzo proste. Korzystając z wyświetlonej mapy, należy wybrać obszar zainteresowania – nie może być on zbyt duży, aplikacja akceptuje obszary o powierzchni rzędu pojedynczego powiatu lub dużej aglomeracji miejskiej.

Strona główna osm2gis
Po dopasowaniu właściwego obszaru, możemy przystąpić do „zamówienia“ danych. Możemy wybrać format (KML,GML,TAB,SHP lub SQLite) i układ współrzędnych (WGS84 albo Google Mercator). Kolejnym krokiem jest podanie adresu e-mail, na który zostanie przesłane powiadomienie o możliwości pobrania danych wraz z linkiem.

Wybór opcji pobierania danych
Aplikacja umożliwia pobranie porcji danych raz na godzinę z jednego adresu IP. Dane pochodzą z kopii bazy danych OSM utrzymywanej przez stowarzyszenie OpenStreetMap France.
Dane pobieramy w postaci archiwum ZIP, gdzie w podkatalogach umieszczono poszczególne formaty. Niezależnie od formatu, tworzone są 3 niezależne warstwy – osm_point, osm_line i osm_polygon.
Tabela atrybutów każdej warstwy składa się z 75 kolumn, zawierających większość używanych tagów, oprócz tego dołączona jest kolumna o nazwie tags w której zapisano wszystkie tagi obiektu w formacie klucz => wartość oddzielone przecinkami. Jest to więc znacznie bogatsza tabela, niż tworzona przez standardową wtyczkę QGIS.
Do tego etapu wszystko wygląda wspaniale, jednak usługa ta ma bardzo istotne wady. Po pierwsze – używany konwerter zupełnie nie radzi sobie z obiektami powierzchniowymi. Zdarzają się niezamknięte linie zamiast poligonów, lub wręcz zupełnie nieużyteczne warstwy bez czytelnej geometrii. Z uwagi na skomplikowany sposób zapisu poligonów w modelu danych OSM, generowanie ich geometrii w prawidłowy sposób jest sporym wyzwaniem – nie jest to jednak żadne wytłumaczenie, ponieważ istniejące konwertery radzą sobie z problemem dość dobrze.
Po drugie, w przypadku wyboru opcji zapisu w SQLite dostaniemy wynik w „czystym“ SQLite, bez użycia rozszerzenia SpatiaLite. Nie skorzystamy więc z dobrodziejstw jakie daje przestrzenna baza danych, czyli zaawansowanych indeksów przestrzennych i możliwości wykonywania analiz wprost z poziomu zapytań SQL. Ponadto zamiast jednego pliku z bazą i trzema tabelami wewnątrz, nadal otrzymamy trzy odrębne.
Podsumowując, narzędzie osm2gis jest niewątpliwie krokiem w dobrym kierunku – zwiększenia dostępności i interoperacyjności danych OSM – lecz wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Obecnie nadal lepiej jest korzystać z wybranego programu do konwersji, lub gotowych plików Shapefile od Geofabrik.
Bardziej skutecznym rozwiązaniem problemu może być funkcja konwersji danych OSM wbudowana w bibliotekę GDAL/OGR – jednak najnowsza wersja 1.10 w chwili pisania artykułu nie była jeszcze dostępna dla wszystkich systemów operacyjnych.
Google Maps API jest jednym z najpopularniejszych rozwiązań, umożliwiających wyposażenie aplikacji webowej w mapy. Jest bogate w funkcje i dane oraz cechuje się wysoką dostępnością i stabilnością działania. Nie oznacza to jednak, że jest w każdym wypadku rozwiązaniem optymalnym, a w niektórych wypadkach jego użycie będzie wręcz niemożliwe. W tym artykule postaram się przedstawić powody, dla których warto rozpatrzyć użycie alternatyw dla Google Maps API oraz pokrótce je scharakteryzować.
Google Maps API, pomimo swoich zalet, posiada pewne ograniczenia. Szczególnie dotkliwe są one w przypadku użycia usługi bezpłatnej. W takim wypadku wykluczone są m.in.:
Z kolei usługa płatna umożliwia takie działania, ale jest sprzedawana z indywidualną wyceną, zaczynającą się od 10 000 $ rocznie. Dla wielu aplikacji może to oznaczać spadek rentowności poniżej akceptowalnego poziomu. Dodatkowo, nie wszystkie ograniczenia są zniesione – nadal nie można np. przechowywać wyników geokodowania w osobnej bazie danych i wyświetlać na mapach innych niż Google.
Pakiet Google Maps API składa się z dwóch podstawowych komponetów:
W większości zastosowań alternatywnych komponenty te są niezależne od siebie i można je wybrać spośród różnych dostawców.
Ten element może być trudny do wymiany w przypadku rozbudowanej aplikacji, gdyż pociąga za sobą przepisanie kodu. Ponieważ jednak samo Google od czasu do czasu publikuje nową wersję API, wymagającą przynajmniej częściowego przepisania własnego kodu, należy być zawsze gotowym na taką ewentualność i bez zmiany biblioteki. Ponadto można tą okazję wykorzystać do modernizacji i naprawienia błędów, lub wręcz przekazania klientom zupełnie nowej wersji aplikacji.
Istnieje kilka bibliotek Open Source mogących wyświetlać mapy w środowisku przeglądarki internetowej, z czego dwie najbardziej godne polecenia to OpenLayers i Leaflet.
Jest bardzo rozbudowanym, dojrzałym (pierwsze wydanie w 2006) projektem. Rozwój był zainicjowany przez firmę MetaCarta, obecnie jest niezależnym projektem wspieranym przez fundację OSGeo. Umożliwia współpracę z różnymi źródłami danych przestrzennych (m.in. usługi sieciowe TMS, WMTS, WMS, WFS oraz pliki KML, GeoJSON i GPX) oraz szeroki zakres interaktywności (rysowanie i pomiary, edycja danych, zaznaczanie obiektów, wyświetlanie informacji o obiekcie).
Wadą OpenLayers jest duży rozmiar (770 kB) oraz duża ilość starego kodu, związana z długą historią projektu. Obecnie trwają prace nad wersją 3, która ma zachować zakres funkcjonalności przy modernizacji i ograniczeniu rozmiaru kodu.
Najważniejszy konkurent dla OpenLayers. Wykorzystuje standardy HTML5 i CSS3 przy zachowaniu zgodności z Internet Explorer 8. Podstawowa biblioteka zajmuje 125 kB bez kompresji. Bardziej skomplikowane aplikacje – np. z możliwością rysowania, pomiarów, z wykorzystaniem plików KML – nie obędą się jednak bez użycia wtyczek, których powstało już wiele.
W odróżnieniu od OpenLayers wymaga od programisty znacznie mniejszej znajomości terminologii i teorii GIS (szczególnie zagadnień związanych z układami współrzędnych), oraz mniejszej ilości kodu dla osiągnięcia podstawowej funkcjonalności mapy. Przy bardziej złożonych aplikacjach może być jednak zbyt ograniczona.
Biblioteki OpenLayers i Leaflet, w odróżnieniu od Google Maps API JavaScript, nie są w żaden sposób powiązane z dostawcami map. Możemy wybrać dowolnego dostawcę, który udostępnia swoje usługi w standardowej formie. Najczęściej jednak używa się ich z mapami i usługami powstałymi na bazie danych projektu OpenStreetMap, który jest „Wikipedią wśród map” (więcej informacji tutaj) i umożliwia nieodpłatne korzystanie z źródłowych danych geograficznych.
Ten element jest najprostszy do zastąpienia. Spośród map bazujących na danych OSM, możemy wybrać oficjalną mapę projektu widoczną na stronie osm.org (OSM Standard, nazywaną też OSM Mapnik) – obie zaproponowane biblioteki posiadają gotowe funkcje do jej dodania. Oprócz tego można wykorzystać alternatywne wizualizacje (np. MapQuest, Hike&Bike) lub wreszcie – utworzyć własną, choć w tym wypadku niezbędny będzie serwer do jej utrzymania.
W odróżnieniu od mapy drogowej, pozyskanie danych siłami społeczności jest przy obecnym stanie techniki mocno utrudnione. Z tego powodu brak projektu analogicznego do OSM, umożliwiającego dodanie do własnego projektu mapy satelitarnej praktycznie bez ograniczeń licencyjnych.
Komercyjna konkurencja dla Google Maps w zakresie map satelitarnych, obejmujących zasięgiem Polskę, jest dość skromna. Możliwe jest skorzystanie z Bing Maps API, które do 125 000 zapytań rocznie dla aplikacji publicznie dostępnych. Aplikacje wymagające logowania, przeznaczone do użycia za firewallem wymagają odpowiedniej licencji biznesowej.
Drugą alternatywą jest MapBox Satellite. Ta usługa jest płatna w każdym przypadku, a wysokość opłaty zależy nie od rodzaju aplikacji, ale od wielkości ruchu i waha się od 5 do 500 $ miesięcznie.
W przypadku aplikacji działających na terenie jednego państwa, czasem możliwe jest skorzystanie – płatne lub bezpłatne – z map lotniczych oferowanych przez państwowe agencje, w formie usługi sieciowej WMS/WMTS. Niestety, polski geoportal.gov.pl na chwilę obecną nie udostępnia takiej usługi do wykorzystania we własnych aplikacjach.
Do wyszukiwania miejscowości i nazw geograficznych można wykorzystać usługę GeoNames. Wyszukiwanie ulic i adresów znajdujących się w zasobie OpenStreetMap możliwe jest dzięki usłudze Nominatim, choć działa ona w nieco staroświecki sposób – nie oferuje bowiem sugestii wyników na podstawie wpisanego fragmentu tekstu.
Dla polskich punktów adresowych, znajdujących się w gminach posługujących się Internetowym Menedżerem Punktów Adresowych (IMPA) można skorzystać z usługi lokalizacji adresów opisanej na stronie producenta aplikacji.
Istnieje kilka usług, umożliwiających wykreślenie najkrótszej/najszybszej trasy przejazdu pomiędzy zadanymi punktami, bazując na danych OSM. Jedną z nich, możliwą do integracji we własnych aplikacjach jest YOURS oparty o silnik Gosmore. Wyniki są zwracane w formacie GeoJSON lub KML, można również określić różne profile (najszybciej, najkrócej oraz środek transportu – samochód osobowy, ciężarowy, motorower, rower, pieszy). Drugą, charakteryzującą się większą wydajnością i aktualnością danych jest OSRM, wykorzystujący algorytmy nowej generacji. W tym przypadku mamy jednak do dyspozycji wyłącznie jeden profil trasy (samochód – naszybciej).
Za wyjątkiem zdjęć satelitarnych, uniezależnienie się od Google Maps API nie powinno nastręczać poważniejszych trudności. Odseparowanie od siebie kluczowych komponentów aplikacji mapowej, choć wymagające włożenia pewnego wysiłku, znacznie zwiększa jej elastyczność i ułatwia korzystanie z różnych źródeł danych. Przy odpowiednim przygotowaniu, możliwe jest nawet stworzenie systemu działającego bez stałego dostępu do sieci Internet.
W przeciwieństwie do większości komercyjnych i urzędowych rozwiązań mapowych, OpenStreetMap wyróżnia się pełnym (zarówno do pobrania, jak i edycji) dostępem do danych źródłowych. Fakt ten jest niesamowicie istotny dla twórców aplikacji i usług, oznacza bowiem znacznie szersze możliwości oraz większą paletę narzędzi. W tym artykule omówię podstawowe aspekty użycia OpenStreetMap we własnych aplikacjach.
Od przeprowadzonej w 2012 r. zmiany licencji dane OSM są dostępne na zasadach licencji Open Database License. W przypadku wykorzystania niezmienionych danych, jedynym obowiązkiem nakładanym przez licencję jest właściwe oznaczenie źródła danych. Jeśli natomiast dane OSM mają być łączone z innymi, należy je albo odseparować (w przypadku aplikacji GIS, najprościej poprzez umieszczenie na osobnej warstwie), albo opublikować połączoną bazę danych (np. o zweryfikowanej topologii, lub wzbogaconej treści) na takich samych zasadach jak oryginał.
Wytworzone na podstawie niezmienionych danych OSM produkty (jak mapy cyfrowe i drukowane) i usługi (np. wyszukiwanie, wyznaczanie trasy) mogą być sprzedawane i licencjonowane na dowolnych zasadach, pod warunkiem właściwego oznaczenia źródła danych.
Elementem wyróżniającym OSM na tle innych, podobnych projektów jest zapewnienie równych praw do edycji wszystkim użytkownikom. Brak tu wyznaczonych moderatorów, poziomów uprawnień, obowiązku zdobywania doświadczenia itp. Zasada ta czasem budzi kontrowersje i dyskusje nad jej zmianą, ale obecnie się na to nie zanosi. Jedynym wymogiem jest posiadanie konta, przy czym nie jest wymagane tworzenie nowego loginu i hasła – można wykorzystać OpenID.
Edycji danych można dokonywać za pośrednictwem jednego z edytorów ogólnego przeznaczenia (przeglądarkowe iD lub Potlatch, desktopowe JOSM lub Merkaartor, mobilny Vespucci), ale też wyspecjalizowanych aplikacji mobilnych umożliwiających szybkie zbieranie danych określonego typu (np. punktów POI, hydrantów, słupków kilometrowych, punktów adresowych) bezpośrednio w terenie.
Każdy może stworzyć własną aplikację umożliwiającą edycję danych OSM. Aktualna wersja API projektu nosi numer 0.6 i jest udokumentowana na tej stronie.
Wolny dostęp do danych źródłowych i większości narzędzi do renderowania obrazów map daje możliwość stworzenia własnego, niepowtarzalnego stylu graficznego. Właściwie każdy program do renderowania map z surowych danych geograficznych może być użyty w tym celu. Do najłatwiejszych w obsłudze i najlepiej dostosowanych do danych OSM zalicza się TileMill oraz Maperitive.
OSM daje wiele możliwości wykorzystania bez połączenia z głównym serwerem projektu. Najprostszą jest pobranie zestawu obrazów mapy – tzw. kafelków – i przechowanie ich w pamięci urządzenia. Należy pamiętać, że o ile nie ma żadnych formalnych ograniczeń co do ilości czy czasu przechowywania danych, regulamin serwera osm.org zabrania masowego pobierania kafelków ze względów technicznych – powoduje to bowiem duże obciążenie serwera. Należy wtedy zwrócić się do wyspecjalizowanego dostawcy lub uruchomić swój własny serwer.
W urządzeniach mobilnych oprócz gotowych kafelków mapy, można zastosować również renderowanie wprost z danych wektorowych. Dla systemu Android istnieje np. biblioteka MapsForge.
Możliwość działania offline nie jest ograniczona wyłącznie do obrazów map. Na podstawie pobranej kopii danych można uruchomić także inne usługi, np. nawigację.
Niedawno napisaliśmy, iż jeszcze nie wiadomo jak będzie wyglądało wygaszenie Google Maps API 2. Przed weekendem majowym, na blogu Google Geo Developers pojawił się wpis rozwiewający wątpliwości.
W telegraficznym skrócie:

Dnia 12 kwietnia 2013 r. w Warszawie odbyła się naukowo-techniczna konferencja z cyklu GIS, modelowanie i monitoring w zarządzaniu systemami dystrybucji wody i kanalizacji. Z wygłoszonych podczas niej referatów została wydana publikacja GIS modelowanie i monitoring w zarządzaniu systemami wodociągowymi i kanalizacyjnymi, będąca ciekawym nawiązaniem do już dość dawno wydanej książki GIS w wodociągach i kanalizacji.
W książce sporo miejsca poświęcono doświadczeniom polskich firm wodociągowo-kanalizacyjnych z wdrażania Zintegrowanych Systemów Zarządzania Infrastrukturą Techniczną (ZSZIT), bez których trudno już sobie wyobrazić funkcjonowanie średnich i dużych przedsiębiorstw sieciowy. W zebranych artykułach widać wyraźną tendencję, iż systemy GIS stają się powoli głównymi systemami informatycznymi wykorzystywanymi w tych przedsiębiorstwach.
Ponadto można również przeczytać m.in. o takich zagadnieniach jak rejestracja prac eksploatacyjnych na sieciach, systemie wykrywania wycieków, wyznaczaniu modeli sieci czy też możliwościach wykorzystania oprogramowania typu Open Source do stworzenia systemu GIS przedsiębiorstwa wod-kan.
W dniach 11-14 kwietnia odbył się zjazd twórców programu Quantum GIS. Spotkanie zorganizowane zostało w miejscowości Valmiera na Łotwie.
Wielkimi krokami zbliża się termin wydania Quantum GIS w wersji 2.0, który wyznaczony został na 7 czerwca 2013 r. Kolejna wersja wprowadza wiele zmian, nie tylko związanych z dodaniem nowych funkcjonalności, ale również modyfikację wewnętrznej struktury programu (m.in. API związanym z obsługą warstw wektorowych). Od początku kwietnia do głównej gałęzi rozwojowej programu nie są dodawane nowe funkcje (nie licząc kilku kilku wybranych elementów nad którymi jeszcze trwają prace), programiści skupiają się na dopracowaniu nowych rozwiązań i usunięciu zidentyfikowanych błędów. Zagadnienia poruszone na spotkaniu dotyczyły m.in.:
Ponadto omówiono zmiany na stronie głównej Quantum GIS, uaktualnienie dokumentacji oraz nowe sposoby dofinansowania projektu i kierunki dalszego jego rozwoju.
Kolejne spotkanie planowane jest we wrześniu 2013 r. w Brighton, w południowej części Wielkiej Brytanii.
Na różnych blogach już pojawiają się informacje o nowych funkcjonalnościach:
Dzięki Konsoli Pythona, wbudowanej w Quantum GIS, użytkownik może korzystać z udostępnionego przez tą aplikację API do przeglądania i manipulowania danymi przestrzennymi. Podczas uruchamiania programu automatycznie wczytywane są moduły qgis.core i qgis.utils, dzięki czemu od razu po otworzeniu Konsoli można korzystać z dostępnych w nich klas i funkcji.
Jeśli często korzystamy z konsoli, możemy usprawnić swoją pracę poprzez dostosowanie modułów wczytywanych podczas startu Quantum GIS. Aby tego dokonać należy zmodyfikować plik console.py znajdujący się w katalogu qgis_path\python\qgis, gdzie qgis_path to katalog, w którym został zainstalowany QGIS (np. C:\OSGeo4W\apps\qgis).
[notice]Jeśli używamy wersji rozwojowej master należy zmodyfikować plik console_sci.py znajdujący się w katalogu qgis_path\python\console. Należy pamiętać, że w przypadku aktualizacji oprogramowania, np. instalatorem OSGeo4W, plik ten zostanie nadpisany, a wprowadzone zmiany utracone![/notice]
W powyższym pliku należy znaleźć linię:
[code lang=”python” firstline=”33″]_init_commands = ["from qgis.core import *", "import qgis.utils"][/code]
Zmienna _init_commands to lista zawierająca polecenia, które zostaną wykonane podczas pierwszego uruchamiania Konsoli Pythona podczas danej sesji. Jak widać najpierw wczytywane są wszystkie klasy z moduły qgis.core, a następnie moduł qgis.utils. Dodając nowe pozycje do listy można w prosty sposób dostosować zestaw modułów ładowanych przy starcie QGIS, np. zmieniając linię kodu na:
[code lang=”python” firstline=”33″]_init_commands = ["from qgis.core import *", "import qgis.utils",
"from qgis.utils import iface"][/code]
dostęp do aktualnej instancji klasy QgisInterface będzie znacznie prostszy – wystarczy wpisać iface.activeLayer() aby uzyskać dostęp do aktualnie zaznaczonej warstwy na liście (normalnie należy wpisać qgis.utils.iface.activeLayer()). W ten sposób można załadować dowolne dostępne moduły Pythona jak np. PyQt4 czy math.

Dostęp do instancji klasy QgisInterface przed…

…i po wprowadzeniu modyfikacji.
19. maja 2010 roku, Google Maps API v2 zostało uznane za przestarzałe. Zgodnie z polityką Google „wygaszania” starych produktów, API miało być dostępne jeszcze przez 3 lata, czyli właśnie do 19 maja tego roku. Google zachęca wszystkich właścicieli witryn do migracji kodu na nowszą wersję: Google Maps API v3.
Co się stanie ze wszystkimi stronami, które nadal korzystają z API w wersji 2 po 19 maja? Nie bardzo wiadomo. Na oficjalnym blogu Google Geo Developers , nie ma bliższych informacji na temat sposobu wyłączenia API v2. Bazując na doświadczeniach z zmiany API z wersji 1 na 2, nie musimy spodziewać się natychmiastowego zaprzestania działania aplikacji wykorzystujących stare klasy. Poprzednie wyłączenie było rozłożone w czasie i stopniowo przestawały działać poszczególne funkcje, ale mapa cały czas wyświetlała się na stronie. Użytkowników nie przywitał komunikat „Administrator witryny miał X czasu na zmianę API. Od dziś mapy brak „.
Czy tak będzie tym razem? Nie wiadomo. Spodziewać można się wszystkiego. Google znany jest z tego, że prawie wszystkie zmiany w produktach wprowadzane są bez ostrzeżenia, natychmiastowo i ze znikomą informacją dla użytkowników (choćby zmiana Google Docs na Google Drive, wyłączenie Czytnika planowane na 1 lipca, zaprzestanie świadczenia darmowych usług dla nowych małych firm (Google Apps dla Firm). Tylko w niektórych przypadkach jest inaczej. Takie prawo właściciela.
Z tego powodu warto się zastanowić, czy w ogóle warto wykorzystywać Google Maps API do swoich aplikacji. OpenLayers (prace nad wersją 3 już są bardzo zaawansowane) jest równie prosty w obsłudze, a daje nieporównanie więcej możliwości. Ponadto inne odpowiedniki jak Leaflet, cieszą się rosnącym powodzeniem.
CEO Google zapowiedział, że: „idea czerpania dochodu z Google Maps jest na wstępnym etapie rozwoju”, więc po wprowadzeniu (a zaraz potem znaczącemu obniżeniu) opłat dla największych użytkowników, można spodziewać się kolejnych kroków (wprowadzonych bez zapowiedzi).
Korzystanie z map podkładowych Google w OpenLayers jest w pełni legalne (komitet sterujący projektu dostał pisemne upoważnienie wynikające z licencji Google Maps), więc zalecamy tworzenie aplikacji używając właśnie tej biblioteki. W razie jakiejkolwiek „wolty” Google, możemy bezpiecznie przełączyć podkłady na OpenStreetMap, Bing czy własne podkłady mapowe. Nie będzie konieczne przepisywanie całej aplikacji.
Python jest obiektowym językiem programowanie, który dzięki swojej prostocie i efektywności zyskuje coraz więcej zwolenników. Potwierdzeniem tego faktu jest przyznanie po raz kolejny nagrody dla najlepszego języka programowania i najlepszego języka skryptowego w 2012 r. w plebiscycie Readers’ Choice Awards magazynu Linux Journal. Główne cechy tego języka to: