Co się stało z danymi LPIS?

[edit 10.12.18] – a jednak dane można pobrać poprzez klienta usługi ATOM: (po przejściu na stronę należy w prawym górnym rogu wybrać „INSPIRE – działki katastralne”, a następnie niebieski przycisk „Pobierz informacje o dostępnych paczkach danych”. Paczki są w formacie GML (QGIS czyta bez problemów) i podzielone są na gminy. Nazwa pliku zawiera w sobie identyfikator gminy. (Najwygodniejsza listę identyfikatorów w arkuszu kalkulacyjnym można pobrać ze strony UOKiK)) – źródło informacji: Tweet Karola Stachury

______________________________________

Od kilku tygodni docierają do nas zapytania nt. niedziałającego linku w domenie geoportal.gov.pl, pod którym przez ponad dwa lata można było pobrać dane LPIS (Co to jest LPIS?) w paczkach (jedna paczka dla jednego powiatu). Co się stało z danymi LPIS?

Odpowiedź krótka: zniknęły. Już ich na stronie geoportal.gov.pl nie będzie (ale jest w usłudze Atom, o której w pierwszym akapicie)

Odpowiedź dłuższa: Zacznijmy od tego: skąd te dane się tam wzięły, skoro instytucją odpowiedzialną za ten zbór jest Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa? Tu nic nie jest pewne, ale moim zdaniem, najbardziej wiarygodną wersją jest ta, że z powodu niepowodzeń z ZSIN (Zintegrowany System Informacji o Nieruchomościach), GUGiK potrzebował „sukcesu”, więc wziął działki ARiMR i zamieścił je na swoich stronach do pobrania… Nikt się jakoś tym nie chwalił, ale tysiące ludzi zaczęły z tego korzystać (nie zawsze będąc świadomym co to są za dane…). W tym roku posadę Głównego Geodety Kraju objął Pan Waldemar Izdebski, który znany jest ze swojego krytycznego podejścia po poczynań poprzedników. Przyzwolenie na wykorzystywanie LPIS jako substytutu EGiB było jednym z powodów tej oceny. „Zniknięcie” tych danych było więc kwestią czasu. Nikt się za nimi nie ujmie – wszak brak jakiejkolwiek podstawy do ich wykorzystywania…

I co teraz? Jak żyć?

Dane LPIS stały się częścią naszego GISowego światka. Mało kto był przygotowany na ich nagłe odejście, ale bez nich da się (a nawet trzeba) żyć.

  • Każdy kto potrzebuje jedynie podejrzeć dane katastralne, może skorzystać z geoportal.gov.pl lub WMS z Krajową Integracją Ewidencji Gruntów, gdzie dostępne są już dane z 366 powiatów. Na geoportalu w ostatnich tygodniach nastąpiła spora zmiana w zakresie WMS. „Czerwone działki”, słynne dane o charakterze katastralnym zostały „zniknięte” a ich miejsce zajęła Krajowa Integracja Działek Ewidencyjnych czyli kaskadowy WMS z danych powiatowych. To są dane bezpośrednio z powiatów, a więc najaktualniejsze i z prawowitego źródła). Pozostałe powiaty (to np takie, które ewidencję mają dalej w papierze) są uzupełniane z LPIS… Na bezrybiu i rak ryba. Link do szybkiego podglądu.
  • Gorzej jeśli ktoś potrzebuje wektorów. GUGiK uruchomił niedawno Usługę Lokalizacji Danych Katastralnych w postaci API (jeszcze brak oficjalnej informacji na ten temat). Jej działanie umożliwia między innymi tworzenie usług podobnych do tej: Integracja Geoportalu z Elektronicznymi Księgami Wieczystymi. Co to jest za usługa? Jest to kaskadowy WFS, czyli możliwość wykorzystania danych wektorowych bezpośrednio z powiatów. Obecnie w tej usłudze integruje się 150 powiatów (dużo! i liczba cały czas rośnie). Reszta uzupełniona jest z LPIS. Udostępnianie wektorów działek to temat bardzo drażliwy w powiatach z różnych względów, więc ta usługa jest/będzie limitowana i służyć będzie głównie do WYSZUKIWANIA a nie MASOWEGO POBIERANIA. Limity mają być dość niskie, ale jest możliwość pobrania geometrii działek. Dokumentacja ma zostać wkrótce udostępniona.
  • Nasza wtyczka „Wyszukiwarka LPIS” póki co działa (mamy kopię danych LPIS), ale wkrótce zostanie przepisana na ULDK z GUGiK. Dzięki temu wraz z przyrostem powiatów w usłudze GUGiK, użytkownicy wtyczki będą dostawiali zawsze aktualne dane.

Nasza ocena zmian: pozytywna z minusem.

Generalnie bardzo dobrze, że próbujemy wyplenić LPIS z powszechnego użytku, ale to powinno dziać się stopniowo i z większą (jakąkolwiek) akcja edukacyjną i informacyjną. Czy będziemy tęsknić za możliwością wyświetlenia całego powiatu w oprogramowaniu desktopowym? Nie bardzo, bo mało kto ma taką potrzebę (a Ci którzy mają, mogą się zgłosić bezpośrednio do powiatu – ta droga też ma być ułatwiona). API do wyszukiwania powinno załatwić sprawę dla większości zastosowań, o których mamy wiedzę. Na pewno nie będziemy tęsknić za opracowaniami planistycznymi i projektami technicznymi opracowanymi na podstawie LPIS.